– Wspólna modlitwa i uroczystość ponownego pochówku

Szanowny Panie Wójcie Gminy Witonia
Szanowny Panie Przewodniczący Rady Gminy Witonia wraz z Radnymi
Szanowna Pani Sekretarz Gminy Witonia
Pracownicy Urzędu Gminy, oraz Instytucji na terenie Gminy
Wszyscy zebrani, moi drodzy

Mamy wielkie wydarzenie, aby o tej godzinie 12 września 2026 roku modlić się za naszych zmarłych przodków, naszych zmarłych parafian. Wspominamy tych, których imion i nazwisk nie znamy, ale którzy tu spoczywali na cmentarzu kościelnym,
a teraz zmienią miejsce naszego doczesnego zamieszkania. Zmarli ci nie będą spoczywać na cmentarzu przy kościele,
ale na cmentarzu parafialnym w wspólnej mogile.

Quod tu es, fui, quod sum, tu eris. Stara łacińska sentencja – kim ty jesteś ja byłem, kim ja jestem ty będziesz. Sentencja
ta przypomina o ludzkiej śmiertelności, o doczesnym przemijaniu. Została napisana w podziemiach klasztoru benedyktyńskiego
na Świętym Krzyżu, w Górach Świętokrzyskich. Każdy pielgrzym czyta ten tekst, napisany dużymi literami. Człowiek zatrzymuje się i sobie myśli, tutaj spoczywają zmarli, tutaj są szczątki ludzkie z wielu wieków.

Słowa tej sentencji były mi bardzo blisko w ubiegłym roku, kiedy przez kilka miesięcy każdego dnia archeolodzy znajdowali kolejnych ludzi, kolejnych zmarłych, spoczywających tak blisko tego domu Bożego, w odległości jeden metr od ściany fundamentu kościoła.

Każdego dnia otrzymywałem wiadomość, że znaleźliśmy mężczyznę, innego dnia kobietę pochowaną w tym grobie, jeszcze innego dnia odkryliśmy coś szczególnego – dziecko położone na piersiach mamy.

Kolejną wiadomością i zagadką było odkrycie, że w jednym miejscu było tak dużo czaszek i kości przesypanych ziemią.

Dzisiaj słowa sentencji łacińskiej są tak wymowne, ponieważ uczestniczymy w pogrzebie naszych zmarłych braci i sióstr w wierze parafii Witonia z minionych wieków. Może są to ci, którzy żyli w czasie bitwy pod Grunwaldem, może świadkowie Potopu Szwedzkiego, Odsieczy Wiedeńskiej, Zaborów (…), nie wiemy.

Dzisiaj składamy do grobu i modlimy się do Boga za tych, którzy byli ojcami, matkami, dziadkami, babciami, synem i córką, zwykłym rolnikiem, a może dzielnym rycerzem, jakimś dostojnikiem, szlachcicem, zarządcą ziemskim. Każdy z tych ludzi
był wielkim, ponieważ każdy człowiek wnosi całego siebie w życie całej społeczności.

Organizowaniu tej uroczystości przyświecał mi myśl abyśmy wszyscy uczestniczyli, ponieważ jesteśmy spadkobiercami ich pracy. Ponadto jako parafianie, ludzie wiary mamy świadomość, że ci za których się modlimy, mieli swoje miejsce w jakiejś ławce tego kościoła, albo ulubione miejsce, w którym stali na posadzce tego kościoła, podobnie jak i my dzisiaj. Oni w tym kościele się modlili, przyjęli sakrament Chrztu Świętego, Bierzmowania, Małżeństwa. Kościół był dla nim tym miejscem, wokół którego działo się życie religijne i społeczne.

Wspólnie modlimy się za prawie 250 osób. Dzisiaj nie ma tylu osób w kościele – szkoda. Jednak w tej chwili powinno być tyle trumien w kościele – bardzo dużo. Pragnę nam zebranym uświadomić, że wszyscy których wspominamy spoczywali blisko fundamentów kościoła, ale również sami budowali życie na fundamencie, którym jest ewangelia, przykazanie miłości Boga
i Bliźniego, na fundamencie wartościach wiary chrześcijańskiej.

Udział w dzisiejszej uroczystości jest naszym zobowiązaniem, powinnością, obowiązkiem i formą zadośćuczynienia za zakłócenie ich świętego spokoju.

Ksiądz Proboszcz Bogdan Skóra

Back to top